Skip to main content

Posts

Showing posts from September, 2016

brus, lutomiersk i jesienny ogon

na wycieczce było tak, jak powinno być na wycieczce.
był plecak i deszczowa kurtka i batonik kupiony na drogę.
był pan, który groził, że nas aresztuje i straszny ścisk w podmiejskim tramwaju.
w powietrzu dymy z ogrodów, pierwsze jesienne mgły, pola odbarwione w graficznym programie
o  co najmniej 2 stopnie.
na powitanie wyszedł pies z kołtunem na ogonie i śpiochem w oku.
trochę na nas padało i bardzo marzły nam stopy,
ale tak właśnie wyglądają pierwsze jesienne wycieczki,
z których wraca się w koce, herbaty i zapach domu.

czemu lubię drzewa

"Współżycie z innymi jest dla mnie torturą, a mam innych w sobie. Nawet z dala od nich jestem zmuszony do współżycia z nimi. Jestem sam, a otacza mnie tłum. Nie mam dokąd uciec, chyba, ze ucieknę od siebie.
O, wielkie góry o zmierzchu, wąskie ulice w świetle księżyca, obym miał waszą nieświadomość (...) Drzewa, co jesteście tylko drzewami z waszą przyjemną dla oka zielenią, nie związaną z tymi troskami i zmartwieniami, tak kojące dla mych niepokojów, ponieważ nie macie oczu do patrzenia ani duszy, która mogłaby ich nie zrozumieć i drwić z nich! Przydrożne kamienie, odrąbane pnie drzew, zwykła anonimowość ziemi wokół, mojej siostry, ponieważ wasza niewrażliwość na moją duszę jest mi pieszczotą i odpoczynkiem (...) Olbrzymie  morze, mój hałaśliwy towarzyszu dzieciństwa, dajesz mi odpoczynek i kołyszesz mnie do snu, twój głos nie jest bowiem ludzki i nie może któregoś dnia cicho wyrecytować ludzkim uszom wszystkich moich słabości i niedoskonałości. Rozległe niebo, niebo błękitne, b…

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce, #3

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce, #2

przybysz, lądowanie

to jeszcze nie sen, ale zbocze góry łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie -łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września