Skip to main content

Posts

Showing posts from October, 2016

kort

za czteropiętrowcem znów nakryli kort a ja przeoczyłam moment dęcia
w brzuchaty namiot, siny i gładki jak buk,
gnijący po cichu od pępka

mogę Ci przysiąc, że krążyłam po trasach
wydeptanych przez babkę w tureckim dywanie,
zamierałam w martwej strefie za firanką,
ale to wszystko zdało się na nic

zmylił mnie październik ciężki od wilgoci -
pluszak wyprany z kurzu, wieszany za uszy.
siatka rdzewiała równo po północnej stronie
i nie groziły nam jeszcze żadne nagłe mrozy

tę słoniową skórę musieli stawiać nocą
ukryci w metalicznym szemraniu grzejnika
jeszcze dziś na sinej granicy kortu
można było znaleźć strzępy grubych nitek

musimy przywyknąć do nowych snów, widoków,
a w nieszczelne okna poupychać waty
nie wpuszczać do gardeł tej miękkiej szarości
płynącej osiedlem w porze pierwszych świateł

pod namiotem kortu cicho robią śmierć
i chcą wszystko skończyć przed zimą
nad parowaniem herbat obstawiamy czasem
o ile lat się pomylą


Ania zrobiła zdjęcia kortu a ja przypomniałam sobie, że mijałam p…

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce, #4

jest taka brama na Wawrzyniaka, gdzie dobrze się żuje balonową gumę.