Skip to main content

film o amazonii

tego dnia padało aż do wycia alarmów
w skali padań taki deszcz jest wysoko:
nie zmienia ulic w rzeki, ale zbiera uwagę
przyciąga do okien, podpina światła pod puls,
usztywnia karki.
na szybie zostawiłam tłusty ślad i parę
myślałam, że teraz już na pewno będziemy
umierać po ostrzeżeniu słanym dotąd bezgłośnie,
lecz wreszcie odtajnionym, natarczywym jak brak sygnału.
myślałam, że takich deszczów już nie ma, zresztą tak mówią wszyscy,
pokolenie przywykłe do niewygód i braków,
do zdzierania strupów nim są suche, gotowe,
(wyjdzie słońce i powiem: to już nie te upały,
nie te wodne lody, inne niż kiedyś strachy)
tego dnia kłamałam, że to film o amazonii
jakiś niedzielny dokument, nieskończona pora deszczowa
zagłuszana tym szumem, w którym nie słychać kropli,
tylko złe audycje z radia, które słabo działa.


Comments

Post a Comment

Popular posts from this blog

siedlisko

przypomniałam sobie jaką konsystencję ma nocna leśna ciemność,
która wlewa się na piętro przez okna. a w oknach
jeszcze trzeszczą na ciemnym wietrze wyschnięte owady z lata
te neonowo zielone, które wraz z życiem tracą kolor, ale w zamian
zyskują wyjątkową kruchość

przybysz, lądowanie

to jeszcze nie sen, ale zbocze góry łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie -łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września





bójka

to tylko ślad po gorączce, a ja chciałabym
mieć wargę rozciętą w bójce, owocową krew,
choćby małą kropkę, co spada na chodnik
spowolniona upałem, wypluta pod buty i jest
jak skórka czereśni, tak samo blednie w czasie,
może wydziobie ją drozd, zapomni zaśpiewać
na deszcz, a może, między płytami chodnika (lub ziemi)
posieje się roślina, która nada się na napar
a ten zwali nas z nóg. ja chciałabym się bić
o chude kolana dziewczyny w levisach
skróconych u krawcowej (ładnie zawinęła), chciałabym,
ale robi się już ciemno i prawie nie można
odróżnić wrony od nieba, ciała od pnia drzewa. mogłabym
pościerać knykcie na korze, przepaść w dziupli,
kto by mi potem uwierzył w siniaki jeśli te
tak łatwo pomylić z cieniem