Skip to main content

piach



jest problem z tym pozimowym piachem:
nie wysechł jeszcze na tyle, by
można go było zamiatać, a mimo to idę do ciebie
po pręgach od gałęzi mioteł. ktoś próbował 
za wszelką cenę zrobić tu porządek.
nie otwieraj, możemy przecież jechać
tym grzmiącym od ciężaru tramwajem
przez deszcz, nową trasą, która się nie skończy
mimo braku torowiska. pojedziemy dalej
między ogródki działkowe, gdzie stanie
nasz obłąkany, malowany w słońca
i muchomory dom, i nikt, nigdy
nie trafi do nas z pocztą, jedzeniem
śmiercią na telefon

po prostu nie odbieraj, jeśli nie chcesz
uczyć się potem wstawania z podłogi

Comments

  1. a ja stoję tu i patrzę Ci prosto w oczy, wiesz?

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

siedlisko

przypomniałam sobie jaką konsystencję ma nocna leśna ciemność,
która wlewa się na piętro przez okna. a w oknach
jeszcze trzeszczą na ciemnym wietrze wyschnięte owady z lata
te neonowo zielone, które wraz z życiem tracą kolor, ale w zamian
zyskują wyjątkową kruchość

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce

jest pewien projekt, który chciałabym Wam pokazać. opowiada o wspólnocie i o byciu obcym. o sąsiedzkości. o momencie, w którym na przestrzeń wokół stołu zaczynamy mówić DOM a na ludzi mijanych w drodze do pracy-współmieszkańcy. wziął się stąd, że sama byłam przez jakiś czas tą 'nową' w nieznanym mi mieście. przez pół roku przyglądałam się obcej sobie i obcemu światu by przez 2 ostatnie tygodnie spoglądać przez obiektyw na innych' kosmitów'.  zbiór portretów osób, które skrzyknęłam na inicjatywnej facebookowej grupie jeżyckiej w mojej głowie funkcjonuje pod hasłem Sąsiedzi: Projekt Jeżyce i w takiej formie zaistnieje niedługo jako (mam nadzieję) spójna całość.

przybysz, lądowanie

to jeszcze nie sen, ale zbocze góry łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie -łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września