Skip to main content

Posts

Showing posts from April, 2017

most dla zwierząt

chodźmy wzdłuż autostrady, bo tam nie ma ścieżki
z psem, co pobiegnie przodem by szukać zajęcy
a górą, mostem dla zwierząt
sarny z naszych lasów pójdą mieszać się z innymi
będę się rumienić w najbielszym ze słońc
nieświęta pomiędzy świętymi

baranek

kościół, w którym nie bywam, jest z czerwonej cegły
akurat gdy przechodzę dzwonią na klękanie. trzy dzwonki,
te po baranku, co go trzeba błagać
o to, co możemy dawać sobie sami. jeszcze tylko papieros
z paczki, co została,
(bo nie było sensu palić z brakiem ciebie)
i będę mogła wreszcie szczerze się ukorzyć
nad musem z wilczych jagód i zbyt czerstwym chlebem

murek, na którym mieszkają ślimaki

jak tylko weszłam, powiedziałam ci w gorączce
o murku, na którym mieszkają ślimaki,
choć w tej nazwie miejscowej było tylko pół prawdy:
murek należał także do trzmiela,
który jeszcze nie był suchą łupiną, dopiero zaczynał
dźwigać na grzbiecie pyłek i pył.
ty jednak najbardziej na świecie chciałaś się dowiedzieć
czy ślimaki były otwarte i pełne, czy odrywane od betonu
wydawały jakiś dźwięk a ja znałam tylko
dźwięk skorupek pękających pod butem