Skip to main content

Posts

Showing posts from April, 2017

dom pod brzuchem

kimkolwiek jesteś, zbuduję ci dom
pod ciepłym i szorstkim brzuchem konia,
kiedykolwiek przyjdziesz, zbiorę jasny piach
i wetrę go w twoje ramiona.
nikt cię tu nie znajdzie gdy przycichnie zapach
piegów, tych zasianych gdzieś pod koniec lata;
między dłoń i piersi wtrąci nam się trzmiel
zbyt cicho, by ktoś go przyłapał

środek pokoju

dzwony kościoła przekrzykują się z syreną strażacką przed nadejściem tornada. siedzimy z M. pod kocem pośrodku pokoju, bo ktoś gdzieś kiedyś mówił, pewnie w filmie, że środek jest w takich sytuacjach bezpieczny. gdy jest po wszystkim, wychodzimy na drogę. to wczesny poranek z wyjątkowo ostrym słońcem. przy stojaku na bańki po mleku leży gałązka akacji, chociaż żadna akacja nie rośnie w zasięgu wzroku. na rowerze, od strony wsi, jedzie listonosz. mówi nam, że tym, co mieszkają na górce, tornado uniosło do góry czerwony ciągnik, a całkiem zabrało małego, białego psa. wtedy jeszcze wszystkim wierzymy na słowo. M. chwilę milczy, a potem pyta mnie, czy myślę, że pies szczekał w locie, czy może malał na horyzoncie w całkowitym psim milczeniu.

most dla zwierząt

chodźmy wzdłuż autostrady, bo tam nie ma ścieżki
z psem, co pobiegnie przodem by szukać zajęcy
a górą, mostem dla zwierząt
sarny z naszych lasów pójdą mieszać się z innymi
będę się rumienić w najbielszym ze słońc
nieświęta pomiędzy świętymi

baranek

kościół, w którym nie bywam, jest z czerwonej cegły
akurat gdy przechodzę dzwonią na klękanie. trzy dzwonki,
te po baranku, co go trzeba błagać
o to, co możemy dawać sobie sami. jeszcze tylko papieros
z paczki, co została,
(bo nie było sensu palić z brakiem ciebie)
i będę mogła wreszcie szczerze się ukorzyć
nad musem z wilczych jagód i zbyt czerstwym chlebem

murek, na którym mieszkają ślimaki

jak tylko weszłam, powiedziałam ci w gorączce
o murku, na którym mieszkają ślimaki,
choć w tej nazwie miejscowej było tylko pół prawdy:
murek należał także do trzmiela,
który jeszcze nie był suchą łupiną, dopiero zaczynał
dźwigać na grzbiecie pyłek i pył.
ty jednak najbardziej na świecie chciałaś się dowiedzieć
czy ślimaki były otwarte i pełne, czy odrywane od betonu
wydawały jakiś dźwięk a ja znałam tylko
dźwięk skorupek pękających pod butem