Skip to main content

oszukana studnia



być może byłaś tą oszukaną studnią,
którą wybiera się rzucając w trawę rowerek
albo cokolwiek innego: czapkę, jabłko,
pluszaka z przetartym brzuchem i urwaną łapką;
potem rozgarnia się łydką ostrą trawę,
biegnąc na spotkanie czarnych autoportretów,
których nie wyświetlają w żadnych innych lustrach.

ale kiedy dłonie chwycą za rozgrzany beton
a ciało pochyli się zbyt odważnie do przodu,
białym od słońca oczom ukazuje się
zamurowane dno, trochę śmieci,
jedna kępka chwastów cisnąca się przez szczelinę
-ostatnią nadzieję na istnienie czegoś jeszcze

Comments

Popular posts from this blog

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce

jest pewien projekt, który chciałabym Wam pokazać. opowiada o wspólnocie i o byciu obcym. o sąsiedzkości. o momencie, w którym na przestrzeń wokół stołu zaczynamy mówić DOM a na ludzi mijanych w drodze do pracy-współmieszkańcy. wziął się stąd, że sama byłam przez jakiś czas tą 'nową' w nieznanym mi mieście. przez pół roku przyglądałam się obcej sobie i obcemu światu by przez 2 ostatnie tygodnie spoglądać przez obiektyw na innych' kosmitów'.  zbiór portretów osób, które skrzyknęłam na inicjatywnej facebookowej grupie jeżyckiej w mojej głowie funkcjonuje pod hasłem Sąsiedzi: Projekt Jeżyce i w takiej formie zaistnieje niedługo jako (mam nadzieję) spójna całość.

siedlisko

przypomniałam sobie jaką konsystencję ma nocna leśna ciemność,
która wlewa się na piętro przez okna. a w oknach
jeszcze trzeszczą na ciemnym wietrze wyschnięte owady z lata
te neonowo zielone, które wraz z życiem tracą kolor, ale w zamian
zyskują wyjątkową kruchość

przybysz, lądowanie

to jeszcze nie sen, ale zbocze góry łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie -łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września