Skip to main content

próg

gdy wracamy, duży pies, nierówno porośnięty czarno-brązową sierścią, wciąż kocha po cichu. tym razem jego ciepły brzuch przylega do progu, wyłapuje drgania, które powstają w sercu domu, wszystkie szurania krzesłem, kapciem; głosy, które prawie wychodzą na schody, ale jednak nie, bo zatrzymuje je deszcz rozpylony na szybie, zapach kawy, czyjeś wołanie z ostatniego pokoju ― one wszystkie stawiają psie uszy na sztorc.
jeśli drzwi się dziś nie uchylą, pójdzie poleżeć w śladach butów rozsianych przy furtce. z resztek ciepła i zapachu wynika, że tam byli po raz ostatni.

Comments

Popular posts from this blog

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce

jest pewien projekt, który chciałabym Wam pokazać. opowiada o wspólnocie i o byciu obcym. o sąsiedzkości. o momencie, w którym na przestrzeń wokół stołu zaczynamy mówić DOM a na ludzi mijanych w drodze do pracy-współmieszkańcy. wziął się stąd, że sama byłam przez jakiś czas tą 'nową' w nieznanym mi mieście. przez pół roku przyglądałam się obcej sobie i obcemu światu by przez 2 ostatnie tygodnie spoglądać przez obiektyw na innych' kosmitów'.  zbiór portretów osób, które skrzyknęłam na inicjatywnej facebookowej grupie jeżyckiej w mojej głowie funkcjonuje pod hasłem Sąsiedzi: Projekt Jeżyce i w takiej formie zaistnieje niedługo jako (mam nadzieję) spójna całość.

siedlisko

przypomniałam sobie jaką konsystencję ma nocna leśna ciemność,
która wlewa się na piętro przez okna. a w oknach
jeszcze trzeszczą na ciemnym wietrze wyschnięte owady z lata
te neonowo zielone, które wraz z życiem tracą kolor, ale w zamian
zyskują wyjątkową kruchość

przybysz, lądowanie

to jeszcze nie sen, ale zbocze góry łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie -łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września