Skip to main content

Posts

Featured

ciuchy z miasta

po co komu ta ryba ułożona w piachu, by przespała kilka nocy i ten biały kartonik bez nazwiska w domofonie? są mikstury, po których nie pachniesz, idziesz między drzewa jakbyś był ze swoich. kradniesz z lasu i z dna jezior wiedzę o tym, gdzie rosną rydze, gdzie jest gęsto od tłustych linów, ale znacznie za późno: dziadek już dawno nie notuje na marginesach gazet dni, w których przyrasta księżyca więc wieziesz worek ciuchów z miasta. twoja siostra zgubi w nich dłonie i grube kolana, a nocą pójdzie się witać z dzikami z letnich miotów niosąc zbite jabłko jak fant tuż przy sercu

Latest Posts

czarniej, cieplej

czarnuszka

różowe polary

namiot