przybysz, lądowanie




to jeszcze nie sen, ale zbocze góry
łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie
-łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami
w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września






Comments

  1. Replies
    1. trochę sennie, trochę nierzeczywiście.

      Delete
  2. Pierwsze zdjęcia kosmiczne, drugie przypomina moje dzieciństwo i wyprawy na cmentarz, kiss

    ReplyDelete
    Replies
    1. zastanawiałam się właśnie skąd ten obraz w głowie i bezwiedna potrzeba powielenia go. teraz już wiem!

      Delete
  3. Bardzo pięknie, płynnie, bo przecież tak naprawdę nie ma żadnej granicy

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie ma, wszystko przez siebie cicho i łagodnie przepływa.

      Delete

Post a Comment