Skip to main content

przybysz, lądowanie




to jeszcze nie sen, ale zbocze góry
łagodne jak nadgarstek po wewnętrznej stronie
-łasi się spodem liścia, idzie jabłoniami
w chłodny, siny od brzegów pierwszy uścisk września






Comments

  1. Replies
    1. trochę sennie, trochę nierzeczywiście.

      Delete
  2. Pierwsze zdjęcia kosmiczne, drugie przypomina moje dzieciństwo i wyprawy na cmentarz, kiss

    ReplyDelete
    Replies
    1. zastanawiałam się właśnie skąd ten obraz w głowie i bezwiedna potrzeba powielenia go. teraz już wiem!

      Delete
  3. Bardzo pięknie, płynnie, bo przecież tak naprawdę nie ma żadnej granicy

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie ma, wszystko przez siebie cicho i łagodnie przepływa.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

siedlisko

przypomniałam sobie jaką konsystencję ma nocna leśna ciemność,
która wlewa się na piętro przez okna. a w oknach
jeszcze trzeszczą na ciemnym wietrze wyschnięte owady z lata
te neonowo zielone, które wraz z życiem tracą kolor, ale w zamian
zyskują wyjątkową kruchość

Sąsiedzi: Projekt Jeżyce

jest pewien projekt, który chciałabym Wam pokazać. opowiada o wspólnocie i o byciu obcym. o sąsiedzkości. o momencie, w którym na przestrzeń wokół stołu zaczynamy mówić DOM a na ludzi mijanych w drodze do pracy-współmieszkańcy. wziął się stąd, że sama byłam przez jakiś czas tą 'nową' w nieznanym mi mieście. przez pół roku przyglądałam się obcej sobie i obcemu światu by przez 2 ostatnie tygodnie spoglądać przez obiektyw na innych' kosmitów'.  zbiór portretów osób, które skrzyknęłam na inicjatywnej facebookowej grupie jeżyckiej w mojej głowie funkcjonuje pod hasłem Sąsiedzi: Projekt Jeżyce i w takiej formie zaistnieje niedługo jako (mam nadzieję) spójna całość.