spawanie


lipiec, już śnią się zielone tornada zapamiętane z filmu z blondynką
w białej, obcisłej koszulce. chłopiec z blizną wiezie nowy rower
pociągiem na Łowicz. jeśli dziadek nie znajdzie imbusów, to lato
przejeździ na stojaka z siodełkiem wbitym w plecy, silosy na żyto
przemaluje na biało, opatrzy słowami: Wakita, Oklahoma.
tutaj też należy wykazać się odwagą, rozpaprać w życiu
chociaż jedną ranę, patrzeć w spawanie
znacznie dłużej niż do pierwszych plamek przed oczami

Comments